Pasażerowie na linii otwockiej nie będą musieli czekać do zakończenia jej modernizacji, by odczuć poprawę jakości usług. Jeszcze w tegoroczne wakacje duża część pociągów, zamiast EN57 i pochodnymi, zacznie być obsługiwana nowoczesnymi niskopodłogowymi jednostkami – zapowiada rzecznik Kolei Mazowieckich.
Niedawno pisaliśmy o odebraniu przez Koleje Mazowieckie
kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych ER160, dofinansowanych z funduszy unijnych ujętych w Krajowym Planie Odbudowy i wyprodukowanych przez Stadler Polska. W ostatnim czasie zwrócili się jednak do nas Czytelnicy, którzy podnieśli problem przydzielenia nowych pojazdów do obsługi poszczególnych tras. Jednym z nich był mieszkaniec warszawskiego Wawra, który zwrócił uwagę na niewielki – w porównaniu z innymi liniami wychodzącymi z węzła warszawskiego – odsetek taboru nowszego niż EN57 i pochodne na przebiegającej przez Wawer linii 7 (pociągi do Otwocka, Pilawy i Dęblina).
Pociągi niskopodłogowe – niespełna jedna trzecia
– Docierają do mnie niepokojące sygnały, że za dużej poprawy po dostawach ER160 nie będzie – stwierdził Czytelnik. Według jego wyliczeń niskopodłogowe EZT obsługują dziś zaledwie 29% pociągów na linii R7. Na linii R9 (Modlin, Ciechanów, Działdowo) jest to tymczasem 100%, na R8 (Piaseczno, Warka, Radom) – 79%, a na R2 (Mińsk Mazowiecki, Siedlce, Łuków) – 63%. Na pozostałych liniach dowożących do stolicy nowoczesne serie taboru obsługują mniej więcej połowę pociągów.
Autor listu uważa ponadto, że w obecnej sytuacji zapewnienie wyższego udziału nowoczesnych pojazdów akurat na tej trasie powinno być dla przewoźnika łatwiejsze. – Prowadzone prace remontowe na LK7 wymuszają mniejszą liczbę kursów – zwraca uwagę. Warto przypomnieć, że mieszkańcy okolic linii 7 zgłaszają tego rodzaju zastrzeżenia
nie po raz pierwszy.
KM: Flirty nie zniknęły zupełnie
Rzecznik Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska przypomina, że obecnie – ze względu na wspomnianą
modernizację linii między Wawrem a Otwockiem – spółka przynajmniej do kwietnia przyszłego roku nie będzie uruchamiała pociągów zaczynających ani kończących bieg w Otwocku. Jak zmieni się sytuacja po zakończeniu inwestycji? – Planujemy przywrócić kursowanie pociągów, które będą zestawione m. in. z nowych pojazdów FLIRT – informuje nasza rozmówczyni.
Podkreśla przy tym, że trasy kursowania
zespołów kupionych w ramach projektu „14 EZT I” (jedna z umów wykonawczych do
umowy ramowej ze Stadlerem) pozostają bez zmian. – Pojazdy obsługują trasy z Warszawy do Dęblina, Pilawy, Żyrardowa i Skierniewic – informuje.
W wakacje będzie już 44%
W lipcu lub sierpniu rozpoczną się natomiast odbiory kolejnych pojazdów, dofinansowanych z programu „Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021-27”. W odróżnieniu od poprzedniej serii jednostek, których zakup został wsparty z innej puli funduszy unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy, nie zostaną one przypisane do konkretnej relacji – będą więc mogły kursować po obszarze całego województwa. – Kolejne EZT FLIRT są systematycznie wdrażane do eksploatacji. W związku z tym udział nowych pojazdów w obsłudze linii będzie się zwiększał. Przykładowo, już w najbliższe wakacje odsetek nowoczesnego taboru kursującego na linii nr 7 wyniesie ok. 44% – zapowiada Nowakowska.
W dalszej przyszłości sytuacja powinna stopniowo poprawiać się coraz bardziej. – Po realizacji wszystkich kontraktów z firmami Stadler Polska oraz Pesa Bydgoszcz, obejmujących zakup
łącznie 101 nowoczesnych pojazdów, znaczną część naszego taboru będą stanowiły nowe jednostki – zapowiada rzecznik Nowakowska. U tego drugiego producenta KM zamówiły nie tylko
16 dwuczłonowych EZT, przeznaczonych do eksploatacji w okolicach Radomia, ale także
6 jednostek spalinowych.
Do Ostrołęki nie zamiast, ale oprócz Płocka
Drugi sygnał, który do nas dotarł, dotyczy zmiany przydziału części nowych ER160 z trasy Warszawa – Płock na Warszawa – Ostrołęka. Zgodę na taki krok miało wyrazić Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Zdaniem naszego Czytelnika jest to jednak nietrafiona decyzja: pojazdy rozpędzające się do 160 km/h powinny – jak uzasadnia – jeździć tam, gdzie można wykorzystać te parametry, a tak jest na trasie do Płocka w większym stopniu niż w relacji do Ostrołęki. Do pierwszego z wymienionych miast można ponadto dojechać z Warszawy tylko bardzo okrężną trasą (co ma ulec zmianie najwcześniej w przyszłej dekadzie,
po budowie CMK Północ) – a zwiększona prędkość, w połączeniu z przyspieszonym charakterem pociągów, pozwala przynajmniej częściowo ograniczyć skutki tego stanu.
Rzecznik KM potwierdza, że w czerwcu ubiegłego roku wniosek do CUPT o zmianę przydziału został złożony. Dotyczy on jednak – jak zapewnia – jedynie wskazania tras uzupełniających. 10 EZT, przewidzianych początkowo do obsługi relacji: Warszawa – Płock, Warszawa – Otwock i Warszawa – Sochaczew, będzie więc mogło zostać skierowanych również na trasy: Łowicz – Sochaczew – Warszawa – Wołomin – Małkinia – Ostrów Mazowiecka oraz Tłuszcz – Ostrołęka. 11 zespołów z innej transzy, oprócz tras Warszawa – Mińsk Mazowiecki oraz Warszawa – Sochaczew – Łowicz, będzie mogło obsługiwać także pociągi Łowicz–Sochaczew – Warszawa – Mińsk Mazowiecki – Siedlce – Sokołów Podlaski.
– CUPT po weryfikacji przedłożonych dokumentów wyraził zgodę na proponowane zmiany. Pojazdy dostarczone w ramach realizacji powyższych projektów nadal są przewidziane do obsługi pierwotnie ustalonych połączeń, natomiast nowe trasy stanowią wyłącznie ich uzupełnienie – podkreśla nasza rozmówczyni. Więcej na ten temat napiszemy wkrótce w osobnym tekście.